Przeczytane autorami

"20 lat nowej Polski w reportażach"
Adamczyk Piotr "Pożądanie mieszka w szafie"
Amis Kingsley "Gruby Anglik"
Arnim von Elizabeth "Elizabeth i jej ogród"
Atwood Margaret "Dług. Rozrachunek z ciemną stroną bogactwa"
Atwood Margaret "Ślepy zabójca"
Barańczak Stanisław "Książki najgorsze"
Bart Andrzej "Fabryka muchołapek"
Bikont Anna, Szczęsna Joanna "Epitafia, czyli uroki roztaczane przez niektóre zwłoki" 
Blixen Karen "Zimowe opowieści"
Card Orson Scott "Tropiciel"
Cherezińska Elżbieta "Saga Sigrun", "Ja jestem Halderd"
Chevalier Tracy "Dziewczyna z muszlą"
Cho Charlotte "Sekrety urody Koreanek"
Chodakowska-Gyurics Agnieszka, Bochiński Tomasz "Pan Whicher w Warszawie"
Choderlos de Laclos Pierre "Niebezpieczne związki"
Choromański Michał "Zazdrość i medycyna"
Dobroch Bartek, Wilczyński Przemysław "Broad Peak. Niebo i piekło"
Dymek Marta "Jadłonomia"
Edigey Jerzy "Alfabetyczny morderca"
Fielding Helen "Bridget Jones: szalejąc za facetem"
Fielding Helen "Potęga sławy"
Fitzgerald Francis Scott Opowiadania
Fitzgerald Francis Scott "Piękni i przeklęci"
Gregory Philippa "Biała królowa"
Groen Hendrik "Małe eksperymenty ze szczęściem" "Dopóki życie trwa"
Grzebałkowska Magdalena "1945. Wojna i pokój"
Grzegorzewska Gaja "Betonowy pałac"
Herriot James "Wszystkie stworzenia duże i małe"
Houellebecq Michel "Uległość"
Hugo-Bader Jacek "Długi film o miłości. Broad Peak"
Hugo-Bader Jacek "Skucha"
Hüther Gerald, Hauser Uli "Wszystkie dzieci są zdolne"
Irving John "Świat według Garpa"
Ishiguro Kazuo "Nie opuszczaj mnie"
Ishiguro Kazuo "Nokturny"
Iwasiów Inga "Na krótko"
Jabłońska Katarzyna, Kaczkowski Jan "Szału nie ma, jest rak"
Jackson Shirley "Życie wśród dzikusów", "Poskramianie demonów"
Janowska Anita Halina "Wariacje jesienne"
James Henry "Łgarz"
Juul Jesper "Twoje kompetentne dziecko"
Kaczkowski Jan, Żyłka Piotr "Życie na pełnej petardzie czyli wiara, polędwica i miłość"
Kawka Magdalena "Rzeka zimna"
Kondo Mari "Magia sprzątania"
Kongoli Fatos "Psia skóra"
Krawczyk Agnieszka "Napisz na priv"
Krenz Katarzyna "Królowa pszczół"
Krzywicka Irena "Sąd idzie"
Kuźniak Angelika "Papusza"
Le Guin Ursula "Morski trakt"
Lee Harper "Zabić drozda"
Lem Stanisław "Maska"
Łopieńska Barbara "Męka twórcza. Z życia psychosomatycznego intelektualistów"
Łukowiak Małgorzata "Projekt Matka"
Mabanckou Alain "Jutro skończę dwadzieścia lat"
Makłowicz Robert "Smak Węgier"
Marquez Gabriel Garcia "Opowiadania"
Meller Anna i Marcin "Gaumardżos"
MIłoszewski Zygmunt "Gniew"
Moriarty Liane "Wielkie kłamstewka"
Moyes Jojo "Ostatni list od kochanka"
Mróz Remigiusz "Kasacja"
Mularczyk Andrzej "Polskie miłości"
Murek Weronika "Uprawa roślin południowych metodą Miczurina"
Nesser Håkan  „Człowiek bez psa”
Nesser Håkan "Komisarz i cisza"
Obermannova Irena "Proszę się nie rozłączać"
Olszański Tadeusz "Budapeszteńskie ABC"
Orbitowski Łukasz "Inna dusza"
Orringer Julia "Niewidzialny most"
Ostrowski Marek "Teatr sprawiedliwości: aktorzy i kulisy"
Ozminkowski Violetta "Michalina Wisłocka. Sztuka kochania gorszycielki"
Pagnol Marcel "Żona piekarza"
Pavel Ota "Śmierć pięknych saren"
Plebanek Grażyna "Pudełko ze szpilkami"
Przybora Jeremi "Miłość do magister Biodrowicz"
Przygodzki Błażej "Z chirurgiczną precyzją"
Rasfeld Margaret, Breidenbach Stephan "Budząca się szkoła"
Rejmer Małgorzata "Bukareszt. Kurz i krew"
Rodziewiczówna Maria "Straszny dziadunio"
Rowling J.K. "Trafny wybór"
Rusinek Michał "Nic zwyczajnego"
Sałyga Joanna, Sałyga Piotr "Chustka"
Sapkowski Andrzej "Sezon burz"
Schlink Bernhard "Coraz dalej od miłości"
Schmitt Eric-Emmanuel "Ewangelia według Piłata"
Schmitt Eric-Emmanuel "Małe zbrodnie małżeńskie"
Simons Paulina "Pieśń o poranku"
Szczeklik Andrzej "Kore"
Szczygielski Marcin "Poczet królowych polskich"
Szczygielski Marcin "Les Farfocles"
Szejnert Małgorzata "My, właściciele Teksasu. Reportaże z PRL-u"
Szekspir William "Ryszard III"
Szwaja Monika "Klub mało używanych dziewic", "Dziewice, do boju!"
Szymiczkowa Maryla "Tajemnica domu Helclów"
Szymiczkowa Maryla "Rozdarta zasłona"
Talko Leszek "Dziecko dla odważnych. Szkoła przetrwania"
Tochman Wojciech "Eli, Eli"
Tochman Wojciech "Wściekły pies"
Torańska Teresa "Widok z dołu"
Tuszyńska Agata "Oskarżona: Wiera Gran"
Updike John "Po kres czasu"
Varga Krzysztof "Nagrobek z lastryko"
Varga Krzysztof "Gulasz z turula"
Varga Krzysztof "Czardasz z mangalicą"
Warneńska Monika "Gorzka miłość"
Worth Jennifer "Zawołajcie położną"
Wróbel Jan "Zbrodnia doskonała"
Ziemkiewicz Rafał "Ognie na skałach"
Ziomecki Mariusz "Mr.Pebble i Gruda"
Ziomecki Mariusz "Umierasz i cię nie ma"
Zola Emil "Brzuch Paryża"
"Żarty o dzieciach i dorosłych"
Żylińska Marzena "Neurodydaktyka. Nauczanie i uczenie się przyjazne mózgowi."

12 komentarzy:

  1. Witam Panią,
    Bardzo fajny blog. Już nawet nie pamiętam przez który tytuł trafiłam na Pani stronę, bo przeczytałam w ciągu 2 dni kilkanaście napisanych przez Panią recenzji książek dla dzieci. W tych tytułach, które znam, Pani opinie pokrywają się z moimi (z wyjątkiem jednego- Koziołka Matołka- oprotestowałam tę lekturę u wychowawczyni, bo moja bardzo wrażliwa i empatyczna 7-letnia wówczas córka wpadła w histerię po przeczytaniu"żegnaj mamo,żegnaj tato" - gdy Koziołka zamknęli w lochach za kradzież liścia kapusty. Kolejne strofy (zbójcy, czarownica,obcinanie głowy, bo nie umiał czytać...) tylko pogarszały sytuację- reanimowałam ją emocjonalnie do północy).
    Dzięki Pani przypomniałam sobie o "Pięcioro dzieci i coś...",którą uwielbiałam jako dziecko i odkryłam "Gucia zaczarowanego". U nas też Mikołaj co roku wariuje i zasypuje dom stertą nowych książek, ale co zrobić- e-book to przecież nie to samo co pachnące drukiem kartki :-).
    Widzę, że lubi Pani "zakurzone" lektury, więc polecam Pani serdecznie dwie z literatury dziecięcej- "Bułeczkę" Jadwigi Korczakowskiej oraz "Kjersti" Babbis Friis Baastad. Nie widzę ich wśród recenzji, a to wspaniałe mądre książki. Tę drugą trudniej zdobyć, bo polskie wydanie Naszej Księgarni było w 1967 roku i chyba nie było wznowienia, ale można znaleźć ją na allegro. Polecam. Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam również! Nie muszę chyba pisać, że bardzo lubię czytać pozytywne recenzje, toteż wpisuję Panią na listę "ulubionych":P Świat książek dla dzieci jest mi bardzo bliski - kto wie, czy jedną z najważniejszych zalet posiadania dzieci nie jest właśnie ta, że dzięki nim wróciłam do wielu lektur, a jeszcze więcej odkryłam na nowo. Mam nadzieję, że teraz już więcej nie urosnę i jeszcze trochę o nich popiszę.
      Co do Koziołka Matołka - w pełni rozumiem niekompatybilność uczuć. U nas przeszło bezboleśnie i naprawdę uważam, że to jedno z największych dzieł Makuszyńskiego (o ile pamiętam, w poście podlinkowałam pracę magisterską na temat "Koziołka Matołka" jako komiksu, w której wielkość ta została ujawniona w pełnej krasie), ale wiem, że reakcje dzieci bywają różne i nieprzewidywalne.
      "Bułeczki" nie czytałam, ale jest na mojej liście lektur do nadrobienia. O drugiej książce, przyznaję szczerze, nigdy dotąd nie słyszałam, ale chętnie sprawdzę. Dziękuję za inspirację i polecam się na przyszłość:)

      Usuń
  2. Nie wiem gdzie napisać, więc napiszę tutaj. Urzekł mnie Twój opis, szczególnie zdanie: " Blogowo: nie współpracuję, nie recenzuję na zamówienie, kieruję się wyłącznie swym widzimisię, które niekiedy bywa zaskakujące także i dla mnie samej:) ". Wprost uwielbiam Cię za to, choć sama blogowo współpracuję czasem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach, uwielbiam być uwielbiana!:) Dziękuję.
      Bardzo cenię sobie swoją niezależność, a współpraca z wydawnictwami prędzej czy później doprowadziłaby do jej ograniczenia. Choć na pewno poprawiłaby stan mojego portfela, stale nadszarpywanego przez kolejne książkowe wydatki...

      Usuń
    2. Dla mnie też niezależność jest niezwykle istotna, ale póki co, nie narzekam. Może dlatego, że nie rzucam się na wszystko co rozdają, współpracy nie nawiązuję z każdym napotkanym wydawnictwem, jak to niektórzy robią... Kontaktuję się tylko z tymi, którzy mnie interesują i dobieram książki, wyłącznie takie, które sama chcę przeczytać i które i tak prędzej czy później bym kupiła. Taki układ mi odpowiada. I jasne, czasem mnie poproszą o jakąś recenzję konkretnej książki, gry, wydarzenia czy czegokolwiek, ale na szczęście jestem asertywna i zdarza mi się odmówić, gdy coś nie wpisuje się w mój gust lub zwyczajnie nie mam czasu lub ochoty. Dopóki działam na takich warunkach, to jest dobrze ;)

      Ale miło trafić na kogoś, kto też robi to co lubi, nie oczekując niczego w zamian. To miła odmiana przy tych stadach, które wyżebrzą wszystko a i tak nie potrafią później nic sensownego powiedzieć...

      Zamierzam tu wpadać. Znajdę Cię na jakimś fejsie, czy aż tak niezależna jesteś? :D

      Usuń
    3. No, niezależna aż do bólu:) Fb nie lubię, choć mam tam jakieś konto, ale korzystam z niego tylko, gdy naprawdę muszę. I zapewniam, że naprawdę istnieję.
      Ja niestety nie wierzę w niezależność w sytuacji, gdy coś od kogoś dostajesz. Za darmo. Zawsze gdzieś z tyłu głowy kołacze Ci się cień wdzięczności. W zasadzie wszystko, co obecnie mam, zyskałam wyłącznie dzięki sobie - dobrze mi z tym i nie zamierzam tego zmieniać. Biorę jednak pod uwagę, że mogę być nadmiernie odchylona:P

      Zapraszam więc częściej. Może stanie się cud i ja znów zacznę częściej pisać? Przydałoby się cud rozmnożenia mojego czasu, podobny do Chrystusowego cudu z rybami i chlebem...

      Usuń
    4. Może nadmiernie odchylona, może nie. Dopóki Tobie z tym dobrze i nikomu to nie szkodzi, to czemu nie? Mi osobiście bardzo podoba się Twoje podejście, choć z niego wynika, że nie jestem aż tak niezależna, jak dotąd mi się wydawało :P

      No, to rozmnażaj to wino, ehm.. znaczy się czas ;) I może rozmnożysz go na tyle, by czasem i mnie odwiedzić? Zapraszam ;)

      Usuń
    5. Wino też bym chętnie rozmnożyła... Czerwone wytrawne:P Jak uda się z winem, z czasem pójdzie już z górki.
      Dziękuję za zaproszenie, z pewnością skorzystam. Jak tylko znajdę trochę czasu.

      Usuń
  3. właśnie napisałam wiadomość:) cieszę się, że tu trafiłam i tyle smakowitych kąskó na tapecie, choć jeszcze nasz etap życiowo-czytaniowy nie ten. będę wpadać - są ku temu powody (a i odetchnę po rzeczywistości blogów parentingowych). Styl staromodny tego miejsca też mi się bardzo podoba i wolność od konieczności pisania czegokolwiek na zamówienie. pozdrawiam, olga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, zapraszam do zaglądania, choć ostatnio różnie bywa z regularnością publikowania przeze mnie postów.
      "Staromodny styl"? Hm, być może. Nie jestem obiektywna. Lubię co lubię, robię co robię, a że być może w staromodny sposób - cóż, ludziom trafiają się gorsze rzeczy.
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. miałam na myśli bardziej interfejs, formę niż treść. jakoś nie mogę się przekonać do kafelkowego układu,który króluje:)

      Usuń
    3. Mi się taki układ po prostu nie podoba, ba! irytuje mnie. Być może mój mózg jest za mało współczesny, ale formy kiedyś wykorzystywane w blogach wydają mi się czytelniejsze i bardziej przyjazne odbiorcy.

      Usuń